Radny z Kleczewa wygrał w Strasburgu
03.02.2010, 00:39

Były radny Czesław Kubaszewski nie musi przepraszać władz Kleczewa za to, że je skrytykował, zdecydował Trybunał Europejski w Strasburgu - poinformował portal Wirtualna Polska za Polską Agencją Prasową.
Niemal równo dziesięć lat temu, w marcu 2000 roku, radny z Samoobrony Czesław Kubaszewski zakwestionował wydatki gminy, a potem powtórzył swoje zarzuty w rozmowie z dziennikarzem lokalnego pisma, który opublikował wywiad z podtytułem „Radny miasta Kleczewa oskarża zarząd gminy o pranie pieniędzy”.
Dwa miesiące później władze Kleczewa złożyły do sądu pozew o ochronę dóbr osobistych, a ten w kwietniu 2002 roku uznał, że „wypowiedź Kubaszewskiego dla prasy była nieprawdziwa i naruszała dobre imię i reputację zarządu”. Wyrok nakazywał radnemu opublikowanie przeprosin na łamach miejscowej prasy i na kolejnym posiedzeniu rady miasta. Czesław Kubaszewski przegrał również proces w apelacji („wypowiedź Kubaszewskiego przekroczyła granice dopuszczalnej krytyki, gdyż sugerowała pranie brudnych pieniędzy, kojarząc zachowanie zarządu gminy z zachowaniem zorganizowanych grup przestępczych”), a wniosek o kasację został odrzucony. Składając skargę do Strasburga, kleczewski radny domagał się 100 tys. euro zadośćuczynienia za „poniesione straty moralne” i prawie 39 tys. zł tytułem zwrotu poniesionych wydatków.
Niemal równo dziesięć lat temu, w marcu 2000 roku, radny z Samoobrony Czesław Kubaszewski zakwestionował wydatki gminy, a potem powtórzył swoje zarzuty w rozmowie z dziennikarzem lokalnego pisma, który opublikował wywiad z podtytułem „Radny miasta Kleczewa oskarża zarząd gminy o pranie pieniędzy”.
Dwa miesiące później władze Kleczewa złożyły do sądu pozew o ochronę dóbr osobistych, a ten w kwietniu 2002 roku uznał, że „wypowiedź Kubaszewskiego dla prasy była nieprawdziwa i naruszała dobre imię i reputację zarządu”. Wyrok nakazywał radnemu opublikowanie przeprosin na łamach miejscowej prasy i na kolejnym posiedzeniu rady miasta. Czesław Kubaszewski przegrał również proces w apelacji („wypowiedź Kubaszewskiego przekroczyła granice dopuszczalnej krytyki, gdyż sugerowała pranie brudnych pieniędzy, kojarząc zachowanie zarządu gminy z zachowaniem zorganizowanych grup przestępczych”), a wniosek o kasację został odrzucony. Składając skargę do Strasburga, kleczewski radny domagał się 100 tys. euro zadośćuczynienia za „poniesione straty moralne” i prawie 39 tys. zł tytułem zwrotu poniesionych wydatków.
„Granice krytyki osób publicznych są szersze niż osób prywatnych, zwłaszcza gdy jej celem jest interes publiczny” - przypomniał sztrasburski trybunał i orzekł, że orzeczenie przez polskie sądy nakazu przeproszenia zarządu gminy Kleczew przez radnego, który kwestionował wydatki gminy, stanowi naruszenie wolności słowa, gwarantowanej przez Europejską Konwencję Praw Człowieka. Trybunał uznał, że nie została zachowana równowaga między dążeniem do zachowania praw polityków, a prawem do wolności wypowiedzi w obronie interesu publicznego. Dlatego też uznał, że ingerencja w prawa Kubaszewskiego do wyrażania swobody wypowiedzi nie może być uznana za „niezbędną w społeczeństwie demokratycznym', a w związku z tym został naruszony art. 10 Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i Podstawowych Wolności, gwarantujący prawo do wolności wypowiedzi.
Trybunał zasądził na rzecz Kubaszewskiego 2 tys. euro. Połowa tej kwoty stanowi zadośćuczynienia za straty moralne, a połowa to zwrot poniesionych kosztów.
Reklama

Dodaj komentarz
Ważna informacja
Ważna informacja
* - Twój komentarz ukaże się na stronie najpóźniej minutę po wysłaniu formularza.
Twój komentarz może zostać przeczytany przez tysiące osób. Wydawca portalu LM.pl spółka LM LOKALNE MEDIA Sp. z o.o. nie bierze odpowiedzialności za jego treść.
Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną. Osoby pokrzywdzone mogą skutecznie dochodzić swoich praw w organach ścigania i w sądach.
Zgodnie z ust. 16 Regulaminu Twój komentarz może zostać opublikowany nie tylko na tej stronie, ale również w innych mediach.
Twój komentarz może zostać przeczytany przez tysiące osób. Wydawca portalu LM.pl spółka LM LOKALNE MEDIA Sp. z o.o. nie bierze odpowiedzialności za jego treść.
Komentarze zniesławiające lub mogące naruszać dobra osobiste osób trzecich grożą odpowiedzialnością karną i cywilną. Osoby pokrzywdzone mogą skutecznie dochodzić swoich praw w organach ścigania i w sądach.
Zgodnie z ust. 16 Regulaminu Twój komentarz może zostać opublikowany nie tylko na tej stronie, ale również w innych mediach.





no to teraz żal mi Sybisa
Nie znasz takiej starej prawdy jak świat: "Zgoda buduje, niezgoda rujnuje". Co lepiej mieć jeden stabilny rząd choćby byłby obarczony wieloma skazami, niż n.p: 19 rządów w 8 lat jak było w II Rzeczpospolitej (taki pierwszy z głowy przykład).
Oczywiście nie mówię o krytyce, bo każdy ma mieć prawo jednakże w wielu przypadkach to przekracza wszelkie granice śmieszności.